wtorek, 17 września 2013

Pół roku...

Dziś miałem pogrzeb naszej parafianki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo przecież prawie każdego tygodnia odprowadzam kogoś na miejsce wiecznego spoczynku. Można by powiedzieć, że pogrzeby stały się czymś powszechnym w moim życiu... Ale był to drugi pogrzeb w tej parafii, pogrzeb obcej mi osoby, na którym było mi trudno i łzy cisnęły się na oczy. Ten był szczególnie trudny, bo wiedziałem doskonale, co czują dzieci po Zmarłej Mamie... Dziś mija pół roku jak zmarła moja Mama. Pół roku - czas leczy wszelkie rany. Są jednak takie, które leczy się bardzo długo.

Boże daj im siły, aby trwali przy Tobie, pełni nadziei na piękne spotkanie w wieczności. Daj i mi siły...


3 komentarze:

  1. Czulam,ze to bedzie wpis zwiazany z dzisiejsza data. Pol roku...a mi dalej tak trudno jest zrozumiec,ze ich juz nie ma tu na ziemi... :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że Ksiądz blog prowadzi :) Będę tu częściej zaglądać, bo dodałam już do obserwowanych, jak również do swojego blogroll'a.

    Zapraszam do mnie na moje dwa blogi:
    www.aneczka84.blogspot.com <- blog kosmetyczny
    www.papusiu.blogspot.com <- blog kulinarny

    Pozdrawiam,
    Ania M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże daj nam wszystkim siły...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!