Pewnie nie raz zastanawiałeś się, drogi czytelniku, jak to jest zagubić się w życiu? Pewnie myślisz: "mnie to nie dotyczy!" Jesteś tego pewien? Wielu tak już mówiło, że są silni, że nie potrzebują niczyjej pomocy, że sami sobie poradzą... I radzili sobie do czasu, kiedy przyszła większa trudność. Może jesteś pośród tych, dla których życie to nieustanna walka z przeciwnościami, z problemami i troskami dnia codziennego. Może jesteś kimś, kto twierdzi, że życie nie ma sensu, że trzeba to już skończyć... Ale nie, nie, nie. Nikt nie mówił, że życie ma być łatwe. Nikt nie mówił, że składa się z samych przyjemności. Wręcz przeciwnie - dla wielu życie to trudność. I coś z tym życiem trzeba zrobić!
Non omnis moriar, to, co we mnie niezniszczalne - teraz staję twarzą w twarz z Tym, który jest! św. Jan Paweł II Zamyślenia młodego księdza
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mama. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 czerwca 2014
wtorek, 17 września 2013
Pół roku...
Dziś miałem pogrzeb naszej parafianki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo przecież prawie każdego tygodnia odprowadzam kogoś na miejsce wiecznego spoczynku. Można by powiedzieć, że pogrzeby stały się czymś powszechnym w moim życiu... Ale był to drugi pogrzeb w tej parafii, pogrzeb obcej mi osoby, na którym było mi trudno i łzy cisnęły się na oczy. Ten był szczególnie trudny, bo wiedziałem doskonale, co czują dzieci po Zmarłej Mamie... Dziś mija pół roku jak zmarła moja Mama. Pół roku - czas leczy wszelkie rany. Są jednak takie, które leczy się bardzo długo.
Boże daj im siły, aby trwali przy Tobie, pełni nadziei na piękne spotkanie w wieczności. Daj i mi siły...
wtorek, 28 maja 2013
Wspomnienie
Już ponad rok (rok i trzy dni) jestem księdzem. Poniżej małe wspomnienie z prymicyjnego czasu...
Mama nie widziała filmu... Odebrałem go we wtorek w czasie, gdy była w szpitalu... Kilka tygodni wcześniej pytała się o film. Kiedy mówiłem, że niebawem odbieram, powiedziała, że już go nie obejrzy. Faktycznie nie obejrzała.
Jeśli więc wasi bliscy mówią, że nie doczekają się czegoś od was, bo się z czymś ociągacie, to weźcie się do roboty. Dotyczy wszystkiego (jak mówią, że się nie doczekają wnuków, to też się weźcie do roboty) :P
Etykiety:
Gorzów Wielkopolski,
Gorzów Wlkp.,
ksiądz,
Mama,
matka,
powołanie,
prymicja,
święcenia,
ty tylko mnie poprowadź,
wiara
Lokalizacja:
Gorzów Wielkopolski, Polska
niedziela, 26 maja 2013
List do mamy
Mój ostatni wpis widnieje pod datą 18 marca. Zamieściłem go kilkanaście godzin po śmierci mojej Mamy. Straciłem Mamę... Umarła... Odeszła do Pana... Każda śmierć jest zbyt wczesna. Po ludzku wciąż jest to dla mnie trudny czas, ciężki czas. Czas próby wiary. Od tamtej niedzieli, 17 marca, słowa piosenki Violetty Villas nabrały dla mnie nowego znaczenia... Trudno cokolwiek napisać, przeżyliśmy trudne i smutne chwile, ale jestem pełen nadziei, że Mamie jest teraz lepiej niż kiedykolwiek...
W marcu, dokładnie dwunastego, prowadziłem wielkopostny dzień skupienia dla uczniów jednej z gorzowskich szkół i podczas konferencji dla gimnazjalistów mówiłem o całej sytuacji, że bardzo chciałbym usłyszeć teraz głos Mamy, szczególnie teraz, gdy jest w śpiączce podłączona pod aparaturą... Nie usłyszałem więcej głosu Mamy, nie byłem przy Niej, gdy Pan zabierał Ją do siebie... Każde wspomnienie ciśnie jeszcze łzę na oko. Czy długo tak jeszcze? Nie wiem...
Tegoroczny Dzień Matki, jest zupełnie inny, niż pozostałe. Zresztą zeszłoroczny też był inny, bo był to dzień moich święceń kapłańskich. Tak więc w pierwszym roku kapłaństwa zmarła Mama. Nie zobaczy moich pierwszych przenosin na inną parafię, nie zobaczy w przyszłości pierwszego probostwa, nie będzie obecna przy jubileuszach. Ale będzie inaczej obecna, jest inaczej obecna.
Trzeba swoje wypłakać i wycierpieć. Ale trzeba też wciąż pamiętać przed Panem. Dziękuję wszystkim kapłanom, którzy odprawili Eucharystię w intencji Mamy. Szczególnie ks. Piotrowi za msze w czasie choroby i wszelkie wsparcie mnie i najbliższych.
To tyle na dziś. I na koniec: Mamo, Ty czuwałaś
Subskrybuj:
Posty (Atom)
