Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matka Boża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matka Boża. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 czerwca 2014

Piesza Pielgrzymka

www.blekitna.eu
 "Twoje Słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce" 

Pewnie nie raz zastanawiałeś się, drogi czytelniku, jak to jest zagubić się w życiu? Pewnie myślisz: "mnie to nie dotyczy!" Jesteś tego pewien? Wielu tak już mówiło, że są silni, że nie potrzebują niczyjej pomocy, że sami sobie poradzą... I radzili sobie do czasu, kiedy przyszła większa trudność. Może jesteś pośród tych, dla których życie to nieustanna walka z przeciwnościami, z problemami i troskami dnia codziennego. Może jesteś kimś, kto twierdzi, że życie nie ma sensu, że trzeba to już skończyć... Ale nie, nie, nie. Nikt nie mówił, że życie ma być łatwe. Nikt nie mówił, że składa się z samych przyjemności. Wręcz przeciwnie - dla wielu życie to trudność. I coś z tym życiem trzeba zrobić! 

poniedziałek, 29 lipca 2013

"Oświadczenie" pielgrzymkowe

Kochani pielgrzymi,

W tym roku nie mogąc z wami pielgrzymować będę uczestniczył duchowo w pielgrzymce. Nie ograniczam się do bycia duchowym pielgrzymem wyłącznie jednej grupy. Bo wiecie, że moje serce bije najmocniej w kierunku grupy Biało-Niebieskiej, z którą szedłem dziesięć razy. Sentyment mam też do grupy Akademickiej, którą tak nieudacznie w minionym roku prowadziłem. No a teraz będąc w Świebodzinie - grupa Błękitna. Jakby nie patrzeć grupa Biało-Czerwona jest mi bliska przez zeszłoroczną wakacyjną posługę w parafii Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie. Złota, bo przecież Maczki i nie tylko tam "uciekli", Oj z każdą grupą pewnie coś mnie łączy. Nie sposób pominąć Bazy i wszystkich, którzy tworzą pieszą gorzowską pielgrzymkę. Za te jedenaście lat wspólnego pielgrzymowania wielkie, ale to przeogromne DZIĘKI!!!

Dziś wybieram się do Gostynia, dlatego te pierwsze dni pielgrzymowania będę omadlać przy Róży Duchownej, do której dojdziecie za kilka dni. Tam też za was i w waszych intencjach będę modlić się podczas mszy świętej. Niech Bóg wam błogosławi na czas pieszej pielgrzymki, a po niej niech owoce będą wykorzystane do dawania świadectwa innym. 

Zachód Słońca nad bazyliką gostyńską

sobota, 25 sierpnia 2012

Cokolwiek wam powie...


"Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie". Maryja wskazuje nam na Jezusa, którego mamy słuchać i wypełniać wszystko, cokolwiek nam powie. Bogu mogę zaufać i wiem, że moja noga się nie potknie, bo On - sam Bóg będzie mnie prowadzić.
Jezus mówił "proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam"... Czemu więc miałbym nie prosić, nie szukać i nie kołatać, skoro zachęca mnie do tego sam Bóg. Jeśli trudno mi wołać do Boga, uciekam się do Matki. Przecież to też moja Mama, która chwyci mnie i poprowadzi do Jezusa i tak po prostu jak Matka powie swojemu Synowi, żeby mnie wysłuchał. A Bóg nie da mi byle czego. On zawsze daje to, co najcenniejsze, co najlepsze.
To tylko ja daję Bogu ochłapy mego czasu na modlitwę i spotkanie z Nim. To ja dzieląc się z bliźnimi, staram się być "hojnym", by nie stracić za wiele. A Bóg? On daje to, co najlepsze. To tak, jak na weselu w Kanie. Prośba o wino sprawiła, że wino było najlepsze, takie, jakie młodzi stawiali na początku wesela, gdy jeszcze goście byli trzeźwi. Bóg taki nie jest! On mi daje od razu wszystko najlepsze.
Czy umiem to przyjąć? Ba... Czy w ogóle chcę przyjąć to, co Bóg mi daje? Czasem trudno, bo On chce coś w zamian... Chce mojej miłości, a ja przecież nie umiem dostatecznie kochać.
Panie Jezus, proszę Cię, przez wstawiennictwo Twojej i mojej Matki, naucz mnie więcej kochać!