Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nadzieja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nadzieja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 kwietnia 2019

Dobry Łotr - Nadzieja - Kazanie pasyjne


„Gdy przyszli na miejsce zwane ‘Czaszką’. ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej jego stronie”. Jednemu z nich, tak zwanemu Dobremu Łotrowi, tradycja przypisała imię Dyzma. Pierwsze spisy świętych nie zawierały informacji o Dobrym Łotrze. Dopiero Ojcowie Kościoła, jak św. Ambroży, św. Atanazy Wielki, św. Hieronim, św. Leona I Wielki, św. Jan Chryzostom, św. Maksym z Turynu, posługiwali się przykładem Dobrego Łotra w swoich kazaniach i pismach. Kościół Wschodni czci Dobrego Łotra jako męczennika, natomiast w Kościele Zachodnim wspominamy w liturgii Świętego Dobrego Łotra. Czym więc zasłużył sobie na to wszystko Dobry Łotr?
Odpowiedź odnajdujemy w Ewangelii wg. św. Łukasza. Kiedy drugi łotr, którego określamy złym urągał Jezusowi, ten dobry upomniał swojego kompana: „Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił”. Pomimo cierpień fizycznych, Dobry Łotr uznaje, że słusznie ponosi karę, upomina więc drugiego złoczyńcę. Można być fizycznie blisko Boga samego, ale wnętrzem, swoim duchem być oddalonym. Kiedy zatracamy sprzed oczu miłosierne spojrzenie Jezusa, albo inaczej: kiedy nie chcemy dostrzec pełnego miłości spojrzenia Boga, wtedy złorzeczymy, jesteśmy wciąż niezadowoleni i coraz bardziej popadamy w egoizm, czyli w miłość siebie samych. Stajemy się więc nieszczęśliwi, bo zatracamy coraz bardziej sens naszego życia. Jesteśmy pretensjonalni, karmimy się kolejnymi informacjami o tym, co się komu nieudało.
A w końcu zaczynamy narzekać na Boga i Kościół, pojmowany jako wspólnotę i instytucję, traktując Kościół na równi z instytucjami życia publicznego. Czasem może robimy to nieświadomie, ale coraz więcej osób z pełną premedytacją atakuje ludzi Kościoła. Często takim sytuacjom jesteśmy winni sami sobie.
Dobry łotr, który zrozumiał swoje grzechy, wyznaje wiarę w Boga, rozumie, że tuż obok na drugim krzyżu przybity jest Bóg, dlatego prosi Go: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa”. Jak czytamy dalej w relacji św. Łukasza: „Jezus mu odpowiedział: ‘Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju”. Dobry Łotr staje się więc świadectwem miłosierdzia i znakiem, że miłosierna miłość Boga czeka na każdego człowieka. Bóg przychodzi z pomocą do każdego, kto szczerym sercem woła do Niego o pomoc. Co więcej, Bóg dał się przybić do krzyża, by pokazać każdemu z nas, że życie swoje oddaje, abyśmy mogli żyć wiecznie. W raju jest miejsce dla wszystkich ludzi, którzy chcą w nim zamieszkać. Raj oznacza bycie z Jezusem. Także na ziemi, choć cierpimy i ponosimy trudy naszej codzienności. Czasem ktoś mówi: „Ja na pewno nie pójdę do nieba, bo popełniłem tyle grzechów, że Bóg mi ich nie przebaczy” - sam nie chcesz, by Bóg ci je przebaczył. Lubisz po prostu siedzieć w fetorze grzechów. Św. Filip Nereusz mawiał, że wyczuwa grzech węchem a gdy jakiś zatwardziały grzesznik przychodził do niego i nie chciał się szczerze wyspowiadać, św. Filip miał mawiać, że czuje fetor, smród grzechów i trzeba je wyznać, aby żyć w radości Bożej.
Mawiamy, że „prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”. Dobry Łotr na krzyżu zaprzyjaźnił się z Jezusem. Połączyła ich wspólna droga, podczas której dźwigali krzyżową belkę, połączył ich ból i cierpienie. Łotr dostrzegł, że Jezus cierpi tak jak on, może otrzymał szczególną łaskę na ten czas i poznał, że to Bóg, prawdziwy Mesjasz, który cierpi dla zbawienia świata.
Kardynał Ratzinger w książce „Jezus z Nazaretu” pisze, że „w dziejach chrześcijańskiej pobożności dobry łotr stał się obrazem nadziei i pocieszającej pewności, że miłosierdzie Boże może nas dosięgnąć także w ostatnim momencie – pewności, że nawet po chybionym życiu człowiek nie na próżno modli się o dobroć Boga”. A co my robimy, gdy słyszymy o nawróceniach? Mówimy: „To niemożliwe!”. Sami czasem nie chcemy skorzystać z łaski, jaką daje nam Bóg i innym zastawiamy drogę dojścia do Pana Boga. A Dobry Łotr uczy nas nadziei życia wiecznego. Uczy nas tego, że nawet jeśli po ludzku życie sobie zmarnujemy, to jeszcze jest ta ostatnia szansa, to ostatnie wołanie do Boga, by wspomniał na mnie w swoim Królestwie. Ta chrześcijańska nadzieja nie umiera. „A nadzieja zawieść nie może – powie Apostoł Paweł – ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany”. Każdego z nas Bóg kocha i każdy z nas słyszy słowa: będziesz ze mną w raju… Dziś trzeba nam odpowiedzieć na jedno zasadnicze pytanie: czy chcę żyć wiecznie z Bogiem?

czwartek, 1 listopada 2012

Świętość jest dla ciebie!


Dziś miałem wygłosić homilię podczas Mszy świętej an cmentarzu... Oczywiście, jak to bywa najczęściej we Wszystkich Świętych - padał deszcz. Mszy nie było. Publikuję więc treść homilii. Kilka słów zamyślenia nad życiem i śmiercią, a przede wszystkim nad świętością, która jest dla każdego człowieka. Na początek dzisiejsza ewangelia - błogosławieństwa w wersji muzycznej. Na końcu znajdziecie piosenkę zespołu 2Tm2,3, która nawiązuje do pierwszego czytania wyjętego z Apokalipsy według świętego Jana.

niedziela, 22 lipca 2012

Zaproszenie na pielgrzymkę

www.akademicka.like.pl

Pytasz się czy pielgrzymka jest dla Ciebie? Może boisz się czy podołasz, czy dasz radę dojść? Może nie wiesz, jak to wszystko wygląda? Zaryzykuj! Bądź Bożym szaleńcem, który podejmie wyzwanie. Nie obiecuję Ci, że będzie łatwo. Nie obiecuję Ci, że będziesz wygodnie sypiał! Nie obiecuję Ci posiłków w kilkugwiazdkowej restauracji! Wręcz przeciwnie, zapewniam Cię o trudach wędrówki, o noclegach wśród chrapiących, o posiłkach składających się z konserw, dżemów, pieczywa i tego, co dostaniemy od ludzi dobrej woli.

Ale obiecuję Ci niesamowite przeżycia – otwórz tylko swoje serce na Pana Boga, wyciągnij do Niego rękę, a On ją chwyci i pójdziecie razem! Wspólnie z Nim dojdziemy do tronu Mamy Pana Jezusa, do Maryi. Zobacz jak to cudownie! Ojciec Bóg będzie nas prowadził do Niebieskiej Mamy. W drodze będzie nam nieustannie towarzyszyć Ich Syn, a nasz Pan i Brat, Jezus Chrystus, bo gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w Jego imię, tam On jest pośród nich (por. Mt 18, 20). Damy więc wspólnie radę, nawet jeśli będzie po ludzku ciężko.

Zapewniam Cię, że jeśli otworzysz się na działanie Pana Boga, On zacznie działać cuda. Będzie przemieniał Twoje życie. A może twierdzić, że jesteś słabej wiary. Wyrusz więc z nami, aby doświadczyć Boga, Jego obecności pośród nas. Wspólnie będziemy Go odkrywać. Stań się Abrahamem, który uwierzył Bogu i opuścił swoje ciepłe gniazdko Ur chaldejskie i wyruszył na spotkanie z Nim. Uwierz i chodź z nami! A jeśli nie wierzysz, to chodź z nami, aby uwierzyć!

Zapraszam Cię! Wyrusz z nami na pielgrzymkowy szlak, a poznasz nowych ludzi, którzy mają ten sam cel - SPOTKAĆ tego samego BOGA i doświadczyć tej samej MIŁOŚCI. A wszystko po to, aby umocnić swoją WIARĘ i wzmocnić NADZIEJĘ na lepsze jutro!

Zrób coś dla siebie!!! Zapisz się na pielgrzymkę z grupą akademicką. Czekamy na Ciebie w Sali Papieskiej na plebanii katedralnej przy ul. Obotryckiej 10 w Gorzowie Wielkopolskim od godz. 19.00 do 20.00. Więcej o nas na stronie www.akademicka.like.pl.

Jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości, napisz do mnie xmdrozd (at) gmail.com